strona główna

wiersze

biografia

galeria

zapiski

różne

księga gości

kontakt


bez mapy



ślepe południe
ocieka ładem

gwiazdy przeczuwają kim są
nie przestając pędzić
ale

tylko niewidomy widzi
stuka białą laską
po sercu ziemi

cienie przechodniów
poruszają nimi

chłopak kocha dziewczynę
i śpiewa o niej piosenkę
wracając z imprezy

nie rzuca cienia
idzie jak wojownik

tylko windy śmieją się
w smutnych domach

że on i ona
gwiazdy dwie

cisza zmierzch rwie
on idzie do niej
konrad turula