strona główna

wiersze

biografia

galeria

zapiski

różne

księga gości

kontakt


NAPIS



siedzi i zagłębia się we własnym nosie
patrzy na światło a ono na niego (choć jest ślepe)
gasi je
jednocząc w ten sposób ze wszystkim wokół

cisza wynika z ukształtowania budowli
i butelki wina wypitej przed snem...
tylko samochody szemrzą nieskończenie
(przez chwilę kontempluje ich uciekające światła)

kładzie się i zasypia
w milczącym ,białym gardle pościeli
(trwa to długo jak skraplanie się skowytu)

nocą wiatr chciwie obumiera na drżącej okiennicy
budzi się na moment ,myśli o błyskawicach...
lecz to jest burza ,deszcz bez błyskawic
noc bez śpiewu kibiców wracających z meczu

myśli o napisie
którego nigdy nie wykonał
a który powinien był znaleźć się gdzieś na jakimś
murze:
"Przechodniu przystań i zapłacz -
K + A = Wielka Szalona Miłość!!!"

(ta myśl jest mała jak punkt matematyczny)
konrad turula